[PL] Wro Camp Pro #1

09 December 2012

logo

5 grudnia we Wrocławiu odbyła się pierwsza edycja Wro Camp Pro. Konferencja była skierowana do osób z branzy technologicznej, czyli wszystko to, co jest związane z nowymi mediami, grami, programowane, startupami.

Na konferencję dotarłam z trzygodzinnym opóźnieniem, a sesje już były opóźnione o ok. godzinę. Wszystko przez to, że prelegenci mówili tyle ile chcieli, a nie zgodnie z harmonogramem.

Najlepsza prezentacją, jaką zapamiętałam podczas konferencji, była sesja dwóch blogerów, Tomasza Kudła i Bartosza Idzikowskiego ze StudiumPrzypadku pt. “Dobre pomysły nie biorą się z kosmosu, czyli dlaczego myślenie ma kolosalną przyszłość“. Opowiadali o tym, skąd czerpać pomysły, motywując przy okazji, że wyjście poza schemat może przynieść więcej korzyści niż moglibyśmy się spodziewać.

Kolejną prezentację poprowadził Radosław Paklikowski: “Lean startup, czyli czemu amerykańskie firmy robią to lepiej“. Podkreślił on w swojej prezentacji, że w Ameryce ludzie dostają więcej pieniędzy na swój startup i mają większe możliwości w jego rozwinięciu. Dodatkowo zaznaczył, ze błędem jest trzymanie się stricte biznesplanu, ponieważ realizacja potrafi nam go mocno zmodyfkować, a trzymanie się wcześniejszych założeń może przynieść więcej szkód niż korzyści.

Ewelina Malarowska z pracuj.pl opowiedziała o temacie:, „Kogo i jak poszukują pracodawcy z branży IT?“. Niestety, w większej części Pani nastawiła się na męskie grono słuchaczy. Przykładem może być nowa kampania pt. Żona programisty, która ma na celu dotarcie do programistów właśnie poprzez ich żony, dziewczyny itd.. Szkoda, że HRowcy zapominają, że na rynku jest również sporo kobiet, które są dobre w tym, co robią i kreowanie kolejnych stereotypów (zamiast pokazanie, że one nie istnieją), niestety wcale nie świadczy dobrze o firmie.

O “Interaktywnych systemach multimedialnych made in Wrocław” opowiedział Maciej Mielcarek. Przedstawił, jak interaktywne systemy zaczynają wkraczać w rynek reklamy. Przykładem była butelka piwa, którą można obracać o 360 stopni (tylko, po co?). Ale ciekawej zrobił to SkyTower, który w swojej galerii handlowej wprowadził ekrany interaktywne z różnymi grami oraz informacjami dotyczącymi rozkładu i informacji poszczególnych sklepów.

Ostatnie dwie sesje, na których byłam były zorientowane wokół startupów. Pierwszy opowiedział Przemysław Skrzek o tym, czy to, co stworzyliśmy to “Jeszcze startup czy już firma? – Jak zachować energię w obliczu nieuchronnych zmian?. Kolejną sesją był Panel Dyskusyjny prowadzony przez pięciu Panów: Michała Łuczaka, Michała Olszewskiego, Michała Uhereka, Wojciecha Przyłęckiego oraz Pawła Szydziaka.

Po całodniowych wykładach miały odbyć się również warsztaty, na które można było zapisać się podczas przerwy. I nawet zapisałam się na jeden warsztat, “Jak zostać idealnym testerem gier? Fakty, mity i tajemnice zawodu!“. Niestety, mimo zapewnień organizatora, że warsztaty rozpoczną się o godz 17.00, tak się nie stało. Powiedziano nam, że warsztaty rozpoczną się za 40 min, czyli jak jeszcze dwie opóźnione sesje zostaną przedstawione. Niestety, o godzinie 17.20 Nadal trwał Panel Dyskusyjny, więc zrezygnowałam z warsztatów, które mogłyby się przeciągnąć do późna (niestety nie wiem czy tak rzeczywiście było).

Podsumowując konferencję:

  1. Nagrody były dla każdego, kto zarejestrował swojego maila i informacja o wygranej przyszła na maila (Ja wygrałam bilety do kina, ale do wygrania były m.in. książki, gry, wstęp do AquaParku)
  2. Przerwy kawowe oraz obiad również był bez zarzutu. Na każdej przerwie były ciasteczka do przekąszenia, do wyboru kawa lub herbata. Zaś obiad składał się z ciepłej zupy do wyboru oraz sałatki i różnego rodzaju kanapeczek.
  3. Sesje były ciekawe (chociaż niektórzy prelegenci powinni wziąć pod uwagę, że mówią również do kobiet, które pracują w branży IT, a nie brać pod uwagę tylko Panów)
  4. Dużym minusem było nie pilnowanie czasu poszczególnych prelekcji oraz w międzyczasie zamiana harmonogramu sesji.

Jeżeli za rok konferencja będzie organizowana, to bardzo chętnie wybiorę się na nią po raz kolejny. Sami organizatorzy w mailach obiecali, że następnym razem będą pilnować czasu sesji prelegentów 🙂