[PL] Generalizując: techniki wywierania wpływu są pozytywne czy negatywne?

Generalizując: To zależy!

Techniki wywierania wpływu kojarzą się negatywnie (przynajmniej mi). Polegają na manipulacji i zmianie czyjegoś myślenia, zmianie jego zdania czy decyzji, które dana osoba podejmuje.

Zagłębiając się w temat odkryłam, że tych technik jest wiele i dość często wykorzystujemy je, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Najbardziej znana i pierwsza, która przychodzi do głowy, to tzw. reguła wzajemności. Myśląc o niej, od razu skojarzył mi się Sheldon Cooper i jego podeście do dawania komuś prezentów:  Sheldon Cooper and presents.  Przecież dostając coś wartościowego czujemy się często zobowiązaniu do odwdzięczenia się. I chodzi tylko o samo poczucie, które w większości ludzi budzi się w takim momencie.

Istnieją również techniki, które są tylko i wyłączenie negatywne, np.
– wzbudzanie poczucia winy,
– naruszanie prywatności  (ocena wyglądu, życia prywatnego czy spędzania wolnego czasu),
– celowe przeszkadzanie podczas gdy ktoś ma coś do powiedzenia,
– wywieranie presji, mimo iż nie ma do tego żadnych podstaw

Można znaleźć również wiele szkoleń, które mają na celu nauczyć wywierania wpływ na innych czy obrony przed manipulacją.

Tylko po co to wszystko i  skąd w ogóle taka polemika w tym poście? Ponieważ nadal nie rozumiem, jak w niektórych firmach umiejętność wykorzystywania różnych technik wywierania wpływu jest pozytywna. I nie chodzi o to, że zależy od sytuacji, tylko jest pozytywna i koniec.

Pracując w danej firmie pracownik raczej jest świadomy tego, jakie firma ma cele czy jak może się zmieniać w przyszłości. I na takie zmiany raczej pracownik powinien być przygotowany (i mam na myśli pracownika, który nie jest na stanowisku kierowniczym i nie ma większego wpływu na zmiany zachodzące w firmie). Wydaje mi się, że ma tylko dwa wyjścia: albo przyjąć zmiany albo zrezygnować z pracy. Więc czy wymuszanie na danym pracowniku za pomocą różnych technik wywierania wpływu zmiany zachowania i cieszenia się ze zmian, z których i tak się nie będzie cieszył, jest pozytywne?

  • Pytanie podstawowe to jakie zachowanie pracownika firma chce zmienić? Choć oczywiście zamiast stosować techniki manipulacyjne (często niejawnie!) lepiej po prostu porozmawiać i powiedzieć co jest na rzeczy.

    Paweł

  • Gosia Borzęcka

    Wszystko zależy od tego, jak duża jest firma i kto pracuje w HR. Nawet podczas rozmów kwalifikacyjnych często zamiast rozmów technicznych czy rozmów z osobami, z którymi będzie się współpracować, są jakieś dziwne sztuczki psychologiczne. A każda firma raczej chce, aby pracownik mówił o niej dobrze na zewnątrz…

  • Pepek

    Zaczynając od końca…
    Jest pozytywne. Dla firmy. Ponieważ osiąga ona okreslony cel. A clou sztuki wywierania wpływu to robić to tak, żeby osoba będąca obiektem manipulacji nie zdawała sobie z tego sprawy. Co więcej powinna ona żyć w świadomości podejmowania przez siebie decyzji, które uważa, za dobre.
    Ze sztuka manipulacji, bo tak, bezogródkowo można ją nazwać mamy doczynienia od wielu lat. Przyład? Każde z nas zna ludzi, którzy twierdzą, że “za komuny było lepiej”. I jest to zdecydowany sukces PRLowskiej propagandy. Utwierdzić człowieka w przekonaniu, że złe jest dobre.

    W kwestii oceny, czy dana technika jest pozytywna czy negatywna…
    wzbudzanie poczucia winy – po jej wywołaniu, jednostka może się wzmocnić, uodpornić na taką sytuację, co w szerszym rozrachunku może być pozytywne. Co więcej, często próba wzbudzenia poczucia winy może działać stymulująco na umysł – analiza sytuacji.
    Nota bene do wzbudzania poczucia winy dołączyłbym pochodną technikę czynienia ustepstw – jest b. skuteczna.

    naruszanie prywatności (ocena wyglądu, życia prywatnego czy spędzania wolnego czasu) – czy to nie narusza znamion mobbingu?
    celowe przeszkadzanie podczas gdy ktoś ma coś do powiedzenia – to raczej element sztuki retoryki. Do tego na tyle ordynarny, że mało skuteczny z punktu widzenia słuchaczy
    wywieranie presji, mimo iż nie ma do tego żadnych podstaw – nie wydaje mi się to skuteczne. W niektórych sytuacjach to także może być mobbing.

    Na koniec powiem, że techniki wywierania wpływu budzą we mnie ambiwalentne uczucia. W mojej opinii dobrym wyznacznikiem ich oceny jest to, czy osoba wywierajaca wpływ działa na szkode drugiej. Innym kryterium jest ich stosowanie w biznesie, a w życiu prywatnym. Choć i te kryteria podlegają etycznej, jeśli nie filozoficznej dyskusji.