[PL] Generalizując: techniki wywierania wpływu są pozytywne czy negatywne?

30 December 2013

techniki

Generalizując: To zależy!

Techniki wywierania wpływu kojarzą się negatywnie (przynajmniej mi). Polegają na manipulacji i zmianie czyjegoś myślenia, zmianie jego zdania czy decyzji, które dana osoba podejmuje.

Zagłębiając się w temat odkryłam, że tych technik jest wiele i dość często wykorzystujemy je, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Najbardziej znana i pierwsza, która przychodzi do głowy, to tzw. reguła wzajemności. Myśląc o niej, od razu skojarzył mi się Sheldon Cooper i jego podeście do dawania komuś prezentów: Sheldon Cooper and presents. Przecież dostając coś wartościowego czujemy się często zobowiązaniu do odwdzięczenia się. I chodzi tylko o samo poczucie, które w większości ludzi budzi się w takim momencie.

Istnieją również techniki, które są tylko i wyłączenie negatywne, np.

  • wzbudzanie poczucia winy,
  • naruszanie prywatności (ocena wyglądu, życia prywatnego czy spędzania wolnego czasu),
  • celowe przeszkadzanie podczas gdy ktoś ma coś do powiedzenia,
  • wywieranie presji, mimo iż nie ma do tego żadnych podstaw

Można znaleźć również wiele szkoleń, które mają na celu nauczyć wywierania wpływ na innych czy obrony przed manipulacją.

Tylko po co to wszystko i skąd w ogóle taka polemika w tym poście? Ponieważ nadal nie rozumiem, jak w niektórych firmach umiejętność wykorzystywania różnych technik wywierania wpływu jest pozytywna. I nie chodzi o to, że zależy od sytuacji, tylko jest pozytywna i koniec.

Pracując w danej firmie pracownik raczej jest świadomy tego, jakie firma ma cele czy jak może się zmieniać w przyszłości. I na takie zmiany raczej pracownik powinien być przygotowany (i mam na myśli pracownika, który nie jest na stanowisku kierowniczym i nie ma większego wpływu na zmiany zachodzące w firmie). Wydaje mi się, że ma tylko dwa wyjścia: albo przyjąć zmiany albo zrezygnować z pracy. Więc czy wymuszanie na danym pracowniku za pomocą różnych technik wywierania wpływu zmiany zachowania i cieszenia się ze zmian, z których i tak się nie będzie cieszył, jest pozytywne?